Jest w Poznaniu małe kino, a w nim filmy, które mimo swego piękna nie są hitami. I całe szczęście…
Dwoje ludzi. Nie wiemy o nich prawie nic: Chłopak to dubliński busker pomagający ojcu w naprawie odkurzaczy. Jego wiek może być dowolny pomiędzy 25 a 40. Dziewczyna pochodzi z Czech, cały dzień spędza na sprzedawaniu kwiatów na ulicy, a wieczór na zajmowaniu się swoim dzieckiem. Jest bardzo młoda, pewnie ledwie skończyła 20 lat. Od Niego odeszła dziewczyna, Jej mąż został w kraju. Ona śpiewa:
Are you really here or am I dreaming
I can’t tell dreams from truth
for it’s been so long since I have seen you
I can hardly remember your face anymore
On:
Ten years ago
I fell in love with an Irish girl
She took my heart
But she went and screwed some guy she knew
and now I’m in Dublin with a broken heart
Oh broken hearted Hoover fixer sucker guy
Oh broken hearted Hoover fixer sucker, sucker guy
One day I’ll go there and win her once again
but until then I’m just a sucker of a guy
Historia ujmuje swoją prostotą: film jest nieskomplikowany, a nie pozwolił mi się nudzić. Przepełniony emocjami wyrażonymi głównie przez muzykę, śpiew, gesty. Jeśli kto nie lubi filmów muzycznych - odradzam. Reszta, która gdzieś w kieszeni trzyma jeszcze resztki romantyczności, niech biegnie do kina. Nigdy w życiu nie postawcie Mamma Mia nad Once, nie oglądajcie Jeszcze Raz kolejnego P jak Pierdoły. Postaci (główne role gra dwójka prawdziwych muzyków: Glen Hansard i Markéta Irglová) nie są przerysowane, sytuacje w których się spotykają są autentyczne: niezręczne, pierwsze ich rozmowy były tak naturalne, że zastanawiałem się czy może aktorzy się siebie wstydzą. Oscara, którego dostali za muzykę (a konkretnie za Falling Slowly), uznaję raczej za wielkie wyróżnienie filmu (wszak obraz indie nie mógł dostać jednej z “głównych” nagród).
Once to jeden z tych filmów, gdzie fabuła schodzi na dalszy plan, a potem właściwie trudno opowiedzieć co się tam działo. Nie opowiem, zobaczcie, wsłuchajcie się, poczujcie dreszcz. I nie próbujcie odgadnąć zakończenia…
Once, once
I knew how to look for you
Once, once
But that was before
Once, once
I would have laid down to died for you
Once, once
But not anymore.